Jeżeli miałbym wybierać najgorsze gry dostępne w internecie, a mające niezłe wykonanie, to My Brute byłby na pierwszym miejscu. Ostatnio z mojej dość przydużej listy kontaktów w komunikatorze, kilkanaście osób zaczęło mieć w opisach linki do My Brute, cóż, postanowiłem podzielić się wrażeniami… Jak grafika w My Brute jest jeszcze w miarę ładnie wykonana, tak sam pomysł i idea My Brute jest po prostu wręcz idiotyczna.
Jeżeli szukasz gry przeglądarkowej, gdzie wszystko jest całkowicie losowe i wszystko nie zależy od Ciebie to My Brute jest stworzone właśnie dla Ciebie. Najbardziej durny system rozgrywki, jaki można sobie wyobrazić – nic nie jest zależne od Ciebie, wszystko to kwestia szczęścia. Po stworzeniu postaci w My Brute to gra decyduje o Twoich statystykach, Twoich zdolnościach i Twojej broni specjalnej w My Brute. Zdobycie następnego poziomu to też losowanie – co gra doda do Twojej postaci. Ty możesz sobie jedynie poklikać… i co jeszcze bardziej żałosne – 3 walki dziennie, z których każda trwa 10 sekund. Wiele w grze zależy nie od Twoich poczynań, a od tego, jaką broń trafisz przy zdobyciu poziomu – osoba, która trafi na kijek (obrażenia 8-15) za przeproszeniem gówno zdziała w porównaniu z osobą, która trafi na korbacz (30-60).

Poradnik My Brute
Skoro w My Brute wszystko kręci się wokół lania siebie na wzajem, to najprościej przeglądać cudze staty i wyposażenie – wpisując adres XYZ.mybrute.com/cellule – gdzie XYZ to nick osoby, którą mamy ochotę zaatakować. Dzięki temu przed atakiem dowiemy się czy osoba ma pupila, jakie ma bronie i statystyki. Wiadomo – w My Brute nie należy atakować tych, którzy mają najlepsze bronie, a mało życia – to pozory, bowiem wystarczą 2-3 trafienia i jest po nas. Dlatego warto wybierać w My Brute przeciwników równych nam poziomem, ale posiadających słabe bronie. Możesz w My Brute atakować słabszych, to wiadomo – ale dostaniesz za nich mniej doświadczenia, 1 punkt, zamiast dwóch.
Następnie warto znaleźć sobie po prostu farmę w My Brute – dla nieznających terminu, farma to określenie gracza w danej grze (tutaj My Brute), którego lejemy non stop, a ten nie potrafi się obronić. Znajdujemy takiego typka w My Brute posiadającego ten sam poziom, zaś posiadającego również tragicznie słabe bronie i mało życia i lejemy go codziennie do zdobycia następnego poziomu w My Brute.
Jak w wielu grach, tak i w My Brute dużą rolę odgrywają linki referencyjne, w wypadku My Brute link wygląda tak – XYZ.mybrute.com – gdzie XYZ to nick postaci. Każdy kto zarejestruje się z tego linka daje Ci 1 doświadczenia, również za każdy zdobyty poziom przez pupila otrzymasz 1 exp, podobnie jeżeli zwierzak Twojego “posłańca” zdobędzie poziom. Co do zwierzaków w My Brute – są trzy – pies, wilk oraz niedźwiedź, te dwa ostatnie są rzadkie. Psów możesz mieć maksymalnie 3, zaś wilka i niedźwiedzia po 1 sztukę.
Hack, kod, bot do My Brute
Ciężko stwierdzić, czy do My Brute są jakieś hacki, chociaż gra jest tak zbudowana, że to bardzo prawdopodobne :-)
Przykładowo pod tym adresem dowiesz się, jak stworzyć postać przykładowo całkowicie czarną, albo czerwono-czarną… jaką chcemy. Podobnie ze zmianą IP – szybka zmiana i nowy pupil, 20 sekund by dobić mu 2 poziom i już mamy te 2 doświadczenia więcej. Można się również domyślać, że odpowiednia nazwa swojego My Brute odpowiednio wpływa na jego przedmioty, statystyki i bonusy – odkrycie owej zależności, jakie cyfry lub litery na co wpływają mogłoby dać efekt maksymalnie dobrego My Brute :-)
Istnieje również pewnego rodzaju… bug? Pozwalający na walkę z klonem – samym sobą, oczywiście czy przegramy, czy wygramy, dostajemy 2 doświadczenia, jednak raz dziennie, pozostałe 2 walki już “sami ze sobą” nie odbędziemy za doświadczenie. Można by rzec, że programista = idiota, prawda? Szczyt głupoty, by tego nie “załatać”.
Do trików w My Brute możemy również zaliczyć możliwość “klonowania” postaci, czyli kopiowania ich wyglądu, poradnik do tego tutaj.
Video dotyczące my brute, ( po angielsku ). Ukazuje nam fajnego tricka dotyczącego gry :)
http://www.youtube.com/watch?v=eCqlpe2mEyc

|